Wspaniały wieczór w Gorican. Polacy nie zawiedli, Zmarzlik triumfuje

Bartosz Zmarzlik wygrał sobotnie zawody o Grand Prix Chorwacji w Gorican. W imprezie rozpoczynającej sezon 2022 Polak wyprzedził innego z Biało-Czerwonych Macieja Janowskiego oraz Duńczyka Mikkela Michelsena.

Cały sezon Speedway Grand Prix na żywo w Eurosporcie Extra w Playerze

Zawody na Stadionie Millenium otwierały sezon Speedway Grand Prix 2022. W Chorwacji, jak i całym cyklu, brakuje w tym roku Rosjan, co ma związek z rosyjską agresją na Ukrainę.

Pod nieobecność złotego i brązowego medalisty zeszłorocznych mistrzostw świata, czyli Artioma Łaguty, a także Emila Sajfutdinowa, głównym faworytem do zwycięstwa był Bartosz Zmarzlik. Wychowanek Stali Gorzów Wielkopolski potwierdził zresztą wysoką formę, wygrywając popołudniowe kwalifikacje.

Zmarzlik pokazał moc

Polak zademonstrował swoje wielkie umiejętności już na początku zasadniczej części zmagań. W swoim pierwszym starcie, po słabym wyjściu spod taśmy, 27-latek był drugi, tuż za plecami innego z Biało-Czerwonych – Pawła Przedpełskiego. Utytułowany żużlowiec nie chciał tak tego zostawić. Świetnym manewrem wyprzedził rodaka, a do mety dojechał z kilkunastometrową przewagą nad torunianinem.

Dwukrotny indywidualny mistrz świata minął jednego przeciwnika także w swoim kolejnym biegu, co tym razem dało mu tylko jeden punkt. Czasu na zdystansowanie Australijczyka Jasona Doyle’a i Brytyjczyka Daniela Bewleya jednak już nie starczyło.

Janowski z czwartego miejsca na pierwsze

Po dwóch seriach najlepszym z Polaków był Maciej Janowski, który w tej fazie zawodów był niepokonany. Zawodnik Betardu Sparty Wrocław prawdziwy popis dał w ósmym biegu, kiedy wyprzedził kolejno Patryka Dudka, Duńczyka Leona Madsena oraz Słowaka Martina Vaculika, zdobywając swoją drugą “trójkę” tego dnia.

Równanie toru nie wybiło wrocławianina z rytmu, bo po świetnej walce z Duńczykiem Andersem Thomsenem zgarnął kolejne trzy punkty. Ogromnego pecha w tym biegu miał z kolei Przedpełski, któremu tuż przed zapaleniem zielonego światła zgasł motocykl i żużlowiec nie zdążył z nową maszyną na start.

W Gorican nie brakowało również walki z udziałem pozostałych Biało-Czerwonych. Zmarzlik tym razem był drugi, wygrywając rywalizację o dwa oczka z Brytyjczykiem Robertem Lambertem. Bardzo dobrze wystartował także Dudek, chociaż z pierwszego miejsca na pierwszym okrążeniu spadł za plecy Szweda Fredrika Lindgrena oraz Słoweńca Mateja Zagara.

Polsko-polskie pojedynki dla Zmarzlika i Dudka

Czwarta seria kończyła się dwoma ciekawymi biegami z perspektywy polskiego kibica. W 15. doszło do bezpośredniego starcia Janowskiego ze Zmarzlikiem. Fantastyczną szarżą popisał się gorzowianin, który z końca stawki przebił się na prowadzenie. Co warte podkreślenia, drugi z Polaków wywalczył dwa punkty, po raz pierwszy nie wygrywając w swoim starcie.

W 16. biegu zmierzyli się ze sobą Dudek z Przedpełskim. Żużlowiec rodem z Torunia ani przez moment nie zbliżył się do czołowej trójki, grzebiąc tym samym swoje szanse na awans do półfinału. Z kolei wychowanek klubu z Zielonej Góry umiejętnie odpierał ataki Duńczyka Mikkela Michelsena i sięgnął po pierwszą “trójkę” w tegorocznym cyklu.

Mimo zapewnionego awansu do ósemki Janowski chciał przypieczętować pierwsze miejsce po fazie zasadniczej. To mu się udało, a przy tym popularny “Magic” dał fanom na Stadionie Millenium wiele rozrywki. Polak długo jechał tuż przy bandzie, na chwilę nawet wyprzedził Michelsena, ale ostatecznie zakończył bieg na drugiej lokacie.

Końcówka tej części zawodów była udana również dla Zmarzlika, który wygrał swój ostatni start. Mniej szczęścia mieli Przedpełski, który zanotował niegroźny upadek na ostatnim okrążeniu, a także Dudek, który, plasując się na czwartej pozycji, zakończył swój udział w sobotniej imprezie.

Polsko-duński bój w finale

Do półfinałów dotarło zatem dwóch Polaków – Janowski oraz Zmarzlik. Pierwszy z nich wytrzymał presję i pomimo mimo słabego startu, dał się minąć tylko Thomsenowi. Wrocławianina starał gonić się jeszcze Madsen, ale zawodnik Włókniarza Częstochowa nie był już w stanie dopaść dwukrotnego indywidualnego mistrza Polski.

Do wielkiego finału, w jeszcze lepszym stylu, awansował również drugi z Biało-Czerwonych. Gorzowianin od początku był na czele stawki i bez najmniejszych problemów utrzymał prowadzenie, awansując do decydującego starcia.

W finale spotkało się zatem dwóch Polaków oraz dwóch Duńczyków. W pierwszym podejściu na pierwszym łuku upadł Michelsen, a arbiter zdecydował się na powtórkę biegu w czteroosobowym składzie.

W drugiej próbie najlepiej wystartował Zmarzlik, który prowadził od startu do mety i sięgnął po inauguracyjne zwycięstwo w tegorocznym cyklu SGP. O drugie miejsce rywalizowali Janowski z Michelsenem, a górą z tego pojedynku wyszedł wrocławianin. Czwartą lokatę zajął Thomsen.

“Zmarzlik wygrał Grand Prix Chorwacji, Janowski 2.”

Wyniki Grand Prix Chorwacji:

1. Bartosz Zmarzlik (Polska) 20 pkt

2. Maciej Janowski (Polska) 18

3. Mikkel Michelsen (Dania) 16

4. Anders Thomsen (Dania) 14

5. Leon Madsen (Dania) 12

6. Matej Zagar (Słowenia) 11

7. Robert Lambert (W. Brytania) 10

8. Jason Doyle (Australia) 9

12. Patryk Dudek (Polska) 5

16. Paweł Przedpełski (Polska) 1

Kolejne zawody z cyklu Speedway Grand Prix 2022 odbędą się 14 maja na PGE Narodowym w Warszawie.

Recommended news