Patryk Dudek przed startem Grand Prix. “Będę walczył o medale”

Patryk Dudek będzie jednym z czterech Polaków w ruszającym w kwietniu żużlowym Grand Prix. – Parę rzeczy można jeszcze poprawić – przyznaje w rozmowie z eurosport.pl. Myśli o medalach, o zawieszonych Rosjanach nie chce się wypowiadać.

Patryk Dudek jest indywidualnym wicemistrzem świata z 2017 roku oraz trzykrotnym drużynowym mistrzem świata z Biało-Czerwonymi (2013, 2016, 2017). Przez całą dotychczasową karierę był związany z klubem z Zielonej Góry, z którym trzykrotnie sięgał po mistrzostwo kraju (2009, 2011, 2013).

Dudek zmienił barwy i w 2022 roku będzie ścigał się dla For Nature Solutions Apatora Toruń, ale przede wszystkim będzie stałym uczestnikiem cyklu Grand Prix, którego nowym promotorem zostało Discovery Sports Events.

Wszystkie rundy indywidualnych mistrzostw świata na żużlu będą pokazywane na żywo i na żądanie w pakiecie Eurosportu w Playerze. Dodatkowo eliminacje transmitować będzie ogólnopolski, bezpłatny kanał naziemny TTV.

Michał Rożniatowski: Sezon ligowy rusza w kwietniu. Jest pan gotowy?

Patryk Dudek: Nie jest źle. Za mną pierwsze sparingi w Bydgoszczy i Toruniu, a w piątek byłem drugi w dobrze obsadzonym Kryterium Asów (z kompletem punktów wygrał Bartosz Zmarzlik – przyp. red.). W czasie jazdy w niektórych zawodach zauważam jednak, że parę rzeczy można jeszcze poprawić. Przed sobą mam jeszcze dwa turnieje, w Gnieźnie i w Toruniu, gdzie będzie można popróbować innych ustawień. To dobrze, bo sezon coraz bliżej.

Zwycięzca poprzedniej edycji Grand Prix Artiom Łaguta oraz inny Rosjanin, brązowy medalista Emil Sajfutdinow zostali zawieszeni, a powodem była napaść Rosji i działania wojenne na terenie Ukrainy. Odetchnął pan czy wolałby się z nimi ścigać?

Wszystko na ten temat już zostało powiedziane. Wiemy, co się dzieje na świecie, a ja nie mam wpływu na decyzje podejmowane przez Międzynarodową Federację Motocyklową (FIM) i Polski Związek Motorowy (PZM). Osobiście skupiam się na żużlu, bo już za dwa tygodnie start sezonu ligowego.

Wszystkie polskie rundy będą transmitowane w powszechnie dostępnym kanale, w TTV. Żużlowiec o czymś takim myśli?

Jak najbardziej. Myślę, że to świetna decyzja, tym bardziej że te polskie rundy są bardzo szczególne. Na naszych torach zawsze wiele się dzieje, jest mnóstwo kibiców oraz znakomita atmosfera. Zachęcam wszystkich do oglądania, bo być może skłoni to niektórych do wybrania się na stadion.

Wraca pan do cyklu po rocznej nieobecności. Bardziej myśli pan o konkretnym miejscu na koniec 2022 roku czy o tym, aby przejechać sezon równo i bez kontuzji?

To trudne pytanie. Powiem tak: będę walczył o medale. Jak powiem, że będę chciał tylko utrzymać się w cyklu (miejsce w czołowej szóstce – przyp. red.), to kibice powiedzą, że nie mam ambicji. I oczywiście chciałbym zakończyć sezon cało i zdrowo, bo tych rund jest sporo. Nie zmienia to faktu, że dobrze byłoby być w górnej części klasyfikacji generalnej już od samego początku rywalizacji.

Na liście stałych uczestników cyklu Grand Prix są także inni Biało-Czerwoni: Bartosz Zmarzlik, Maciej Janowski oraz Paweł Przedpełski. Polskie podium w tym roku jest możliwe?

Wszystko jest możliwe. Jest jednak cała grupa bardzo groźnych rywali, a każdy z nich będzie chciał jeździć jak najlepiej i być jak najwyżej w klasyfikacji.

Kalendarz Speedway Grand Prix 2022:

30 kwietnia, Gorican (Chorwacja)

14 maja, Warszawa (Polska)

28 maja, Praga (Czechy)

4 czerwca, Teterow (Niemcy)

25 czerwca, Gorzów Wielkopolski (Polska)

13 sierpnia, Cardiff (Wielka Brytania)

27 sierpnia, Wrocław (Polska)

10 września, Vojens (Dania)

17 września, Malilla (Szwecja)

1 października, Toruń (Polska)

5 listopada, GP Oceanii (miejsce zostanie ustalone w późniejszym terminie)

Recommended news