Łaguta odjechał Zmarzlikowi. Podium dla Janowskiego

Rosjanin Artiom Łaguta triumfował w piątkowym Grand Prix Polski na żużlu w Toruniu, robiąc wielki krok w wyścigu po tytuł indywidualnego mistrza świata. Na drugim stopniu podium stanął Maciej Janowski, a trzeci był Brytyjczyk Tai Woffinden. W finale niestety zabrakło miejsca dla wicelidera klasyfikacji Bartosza Zmarzlika.

Aktualny mistrz globu odpadł z rywalizacji w fazie półfinałowej. Zwycięstwo Rosjanina sprawiło, że powiększył swoją przewagę nad Polakiem do dziewięciu punktów. Ostatnia runda sezonu również w Toruniu w sobotę. Start do pierwszego biegu o godz. 19.00.

Tor dyktował warunki

Jeszcze przed dwudniową rywalizacją w Toruniu w grze o mistrzostwo świata pozostawało praktycznie tylko dwóch zawodników. Prowadzącego Łagutę od broniącego tytułu reprezentanta Polski dzielił zaledwie punkt. Straty kolejnych w klasyfikacji przekraczały już 30 oczek. Ciekawie zapowiadała się również walka o brązowy medal. Trzeci Emil Sajfutdinow miał tylko dwa punkty więcej od Fredrika Lindgrena.

Minimalne różnice między najlepszymi uczestnikami cyklu zapowiadały ogromne emocje na Motoarenie, lecz tor początkowo nie pozwalał na wielkie ściganie. O układzie na mecie w kolejnych biegach decydowało głównie rozstawienie na polach startowych. Zawodnicy ruszający pierwszego mieli ogromną przewagę, pewnie wygrywając pięć pierwszych wyścigów. Skorzystał na tym m.in. Łaguta, zapisując na swoim koncie premierową “trójkę”. Zmarzlik w tej serii startował z niewygodnego czwartego pola, ale po dojeździe wyprzedził dwóch rywali, przywożąc ostatecznie cenne dwa oczka. Przegrał tylko z Woffindenem.

Aktualny mistrz globu potwierdził wysoką formę w kolejnej serii, zwyciężając z trzeciego pola jako pierwszy tego dnia w Toruniu. Łaguta w swoim biegu przywiózł tylko punkt, kończąc za Pawłem Przedpełskim i Robertem Lambertem, którzy wykorzystali wewnętrze pola.

Starcie tytanów

Motoarena rozgrzała się do czerwoności w 10. biegu, gdy w bezpośrednim starciu spotkali się główni kandydaci do medali. Prowadzący w klasyfikacji Rosjanin ruszyłfenomenalnie, zostawiając za plecami wszystkich konkurentów. Zmarzlik mimo startu z pierwszego pola do samego końca gonił tymczasem Sajfutdinowa, dopadając go dopiero przed samą”kreską”. Niestety przy okazji nie zostawił mu miejsca przy bandzie, doprowadzając do groźnie wyglądającego upadku rywala.

Po trzech seriach kompletem punktów mógł się pochwalić wyłącznie Woffinden.

Oprócz świetnie dysponowanego Brytyjczyka (12 pkt. w rundzie zasadniczej) w półfinałach ostatecznie zameldowali się również Łaguta (12), Sajfutdinow (11), Zmarzlik (11), Madsen (11), Fricke (11), Janowski (9) i Lambert (8).

Zawiódł Lindgren, który wywalczył w piątek zaledwie 3 oczka i mocno oddalił się od podium cyklu.

Łaguta krok od mistrzostwa

Walka o finał dostarczyła ogromnych emocji. Aktualny mistrz świata miał wyraźne problemy z dostosowaniem sprzętu i dojechał dopiero na trzeciej pozycji za Woffindenem oraz Janowskim.

Szansę na odskoczenie w klasyfikacji od głównego rywala wykorzystał Łaguta. Podobnie jak Zmarzlik startował w swoim półfinale z drugiego pola i pewnie zwyciężył. Razem z Rosjaninem do finału wjechał także Madsen.

W decydującej batalii lider cyklu nie dał najmniejszych szans konkurentom, zmierzając po wielki triumf kilkadziesiąt metrów przed pozostałymi. Janowski wygrał tymczasem pojedynek o drugie miejsce na podium z Woffindenem.

Łaguta dzięki tej wiktorii powiększył przewagę w klasyfikacji Grand Prix do dziewięciu punktów nad Zmarzlikiem i jest już o krok od tytułu mistrzowskiego.

Recommended news